• Wpisów:69
  • Średnio co: 20 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 20:42
  • Licznik odwiedzin:1 849 / 1466 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
18 kwietnia ukaże się nowy teledysk 1D You and I tzreba pobić rekord VEVO w 24H!
 

 
Pytajcie ile chcecie ask.fm/ZuzaKapela ,bo mi się nie raz nudzi.
 

 
Ale słodkie pasuje mu dzieciątko
1D
 

 
Ha ha
1D
 

 
Dziś wszedł nowy teledysk One Dir
 

 
Niall po operacji kolana biedactwo musiał przejść piekło
 

 
21 lat ,ale to sie szybko dzieje
 

 
Kto wie jaki to teledysk
  • awatar Wszystko...: ok
  • awatar Gość: 1D what makes you beautiful.... nie wiem skad wiem bo nie zabardzo slucham xd :d Wpadnij do mnie prowadze bloga z opisami, dopiero zaczynam i bylo by mi bardzo milko jak bys wpadla i cos skometowala.. moze cie sie cos spodoba :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
http://zalukaj.tv/zalukaj-film/19982/one_direction_this_is_us_2013_.html Ogarnijcie to najlepszy film na świecie nikt go nie pobije .
 

 
Para idealna jak dla mnie nie wiem jak wy myślicie ja myślę tak
  • awatar Lose control ღ: Jasne że tak + Nr.7 http://lodo.vica.pinger.pl/m/20862345/konkurs-glosowanie Gracias ♥ Wbijaj do mnie ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ha HA .
 

 
SIEMANKO
 

 
Ja ryczę posłuchajcie sobie piosenkę You and I to piękna nuta
 

 
Kto chce mieć takie włosy, bo ja tak
  • awatar Gość: Nie ja Zuzko alkoholiku zboczeńcu!!!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wyciekła nowa płyta 1D Midnight Memories
  • awatar Gość: Nie posraj się pierdolono dziwko
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Fanka : Liam jaki słodziak , Harry jaki szalony , Zayn jakiś ty przystojny , Niall bez spodni ?!
Directionerka : Liam stoisz jak dziewica , Harry znów masz atak dawna ? , Zayn rucha powietrze normalka , Niall znów świecisz tyłkiem ?! seksi http://25.media.tumblr.com/c3d6b5daf7922b71d237cabcf69150d4/tumblr_mwk346L31J1s023jpo1_250.gif
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Krzyki, piski i fanfary,
Gdy na scenę wchodzi Harry.
Niall dumnie sobie kroczy,
Wyżej niego nie podskoczysz.
Liam musi być poważny,
Daddy też jest przecież ważny.
Ta fryzura odlotowa...
Zayn lusterko swoje chowa!
Louis marchew trzyma w dłoni,
Czy to są naprawdę ONI?
To Chłopaki! Jest ich five!
Zaśpiewają "Up All Night"!
Wstrzymaj oddech! Chwila ciszy,
Zaraz głos ich wnet usłyszysz!
"One Direction" wykrzykują,
Polskie fanki Ich stratują!
Transparenty odsłaniamy,
My naprawdę Ich kochamy!
Tłum fanek już Ich zagłuszył,
Od tych pisków bolą uszy.
Uwielbiamy One Direction,
No bo kto jest od nich lepszy?
Tu jest moje Eldorado,
Tylko niech tutaj przyjadą!
Takie jest moje marzenie:
"Jeden De" na polskiej scenie. fajny wierszyk na dobranoc>
  • awatar Wszystko...: Siperdalaj
  • awatar Gość: Usuń bloga kumanie!!!!!!!!
  • awatar Gość: Kukukurwa ty kurwo wypierdalaj ze szkoły!!!!!! Nikt Cię nie chce!!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jesteś z Harrym od 1 roku, dziś jest wasza rocznica. Harry zaprosił
do jego i reszty chłopaków Willi na skraju Londynu. Byłaś z nim umówiona na 20, więc już o 18 zaczęłaś się szykować, był to wyjątkowy dzień. Więc chciałaś wyglądasz pięknie, stanęłaś przy ogromnej szafie i myslałaś co ubrać. To nie pasowało, to było niedopasowane, a to miało zły kolor.
Więc po kilkunastu minutach ubrałaś w to :
Poszłaś się jeszcze umalować, oraz uczesać, nim się obejrzałaś wybiła godzina 19:40
Szybko założyłaś eleganckie, czarne szpilki i wyszłaś z domu. Ok.20 byłaś przy willi chłopców, zapukałaś do drzwi, one same się uchyliły, dziwne... Zamknęłaś je za sobą, zobaczyłaś płatki róż prowadzące na górę, nagle usłyszałaś kroki, wręcz podskoczyłaś, za tobą stał Zayn,
-Wybacz, pięknie wyglądasz. NIe chciałem cię wystraszyć, mnie nie pytaj. Ja tylko idę do salonu.
Zaśmiał się i poszedł. A ty weszłaś na góre podorzając szlakiem płatków róży.
Sypialnia Harrego?
Tak, właśnie tam weszłaś. Ujrzałaś, stół, mały, na 2 osoby, okryty czerwonym obrusem, na nim stały zapełnione talerze, oraz przy jednym miejscu róża.
A HARRY? GDZIE HARRY?
-Harry, skarbie, gdzie jeste?
Harry leżał na łóżku, wyłącznie nie zobaczył że weszłaś, bo gdy powiedziałaś coś on szybko wstał, poprawił garnitur i utworzył usta zdziwiony,
-Wyglądasz cudnie codziennie, ale dzisiaj przeszłaś całą siebie! Proszę usiądź.
Powiedział odsuwając twoje miejsce, usiadłaś. On przysunął cię, nalał wam do kieliszków szampana...
  • awatar Wszystko...: kurwa a ty Hujem jestes
  • awatar Gość: Jesteś zboczeńcem imię Zuza jest najgorsze imię na świecie!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jutro 1Dday 0 20 do 3 rano
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
-Suzan, to co ... powiedz, że zapisujemy się na ten kurs gotowania.
- [T.I.], no nie wiem ... A co, jeśli to będzie wielki niewypał
- Nic się nie bój. Co może się nie udać w takim kursie ?
- Ech .... ale jak się skaleczę, wina idzie na ciebie.
- No widzisz ... To do zobaczenia o 17 !
- Jak to, wpłaciłaś już zaliczkę ? - odpowiedziała zdumiona przyjaciółka.
- Wiedziałam, że się zgodzisz. Pa, całusy !
Rozłączyłam się. Za każdym razem gdy coś proponuję, tak właśnie jest. Nie chciałam słuchać tego, co o mnie sądzi, a na pewno puściłaby jakąś miłą wiązankę, specjalnie dla mnie. Jest strasznie niemożliwa, ta moja Suzan ! A zaczęło się od tego, że w nowej szkole strasznie mi się nudziło, nie było żadnych ciekawych kółek. Oxford nie jest małym miastem. Na pewno znalazłabym tu dużo nowych zajęć i poznała wielu ludzi. Powinnam się cieszyć, że mieszkam i uczę się w takim mieście. Ale okazało się, że wieje tu nudą. Tylko turyści mają jakieś zajęcie. Ja na początku podziwiałam budynki itd. ale mi się znudziło. Później chodziłam po parku, o nauce nie wspominając. I tam właśnie poznałam Suzan. Teraz już wiem, że miałam szczęście.
Jej rodzina siedzi w tym całym bagnie, jakim jest Oxford. Znają wszystko, i wszyscy znają ich. Ale ona nie jest typowym "fejmem". Jest wyjątkowa
Ale dosyć moich rozważań, muszę się zbierać. Ona na pewno przyjdzie, więc nie ma co się martwić.
Co ubrać na kurs gotowania ? ....
Wybrałam sprane jeansy, koszulkę własnego pomysłu z napisem "Crazy Mofos", trampki i dużą torbę.
Zawiązałam sobie włosy w kucyk, szybki make-up i byłam gotowa.
Wyszłam z domu, i ruszyłam na przystanek. Na miejsce dotarłam bardzo szybko, ponieważ było blisko.
Przed wejściem dostrzegłam stojącą tam Suzan.
- [T.I.], zaraz się zacznie !
Poprawiłam torbę na ramieniu i podeszłam do niej.
- Jest dużo ludzi ?
- A skąd ! Malutko...
- No dobrze, no to ...
W tym momencie przerwał mi jakiś facet.
- Dzień dobry ! Witam was na kursie gotowania Louise Passion. Chyba zna ją każdy ... Mam przyjemność ogłosić, że dzisiaj zajmiecie się Państwo deserami.
Desery ? Już mi się podoba. Suzan też ....
- [T.I.], choć, zajmiemy miejsce z tyłu.
- Ale jak to z tyłu ?
- Bo tak, chodź.
Gdy wpuszczono nas na salę, rzeczywiście pociągnęła mnie na tyły. Były tam dwa stoiska po dwie osoby. Idealnie. Położyłam swoją torbę i nawet nie zwróciłam uwagi, kto zajął miejsca obok nas, bo do sali weszła Louise.
- Moi drodzy. Na początek mały wstęp o deserach ...
- O matko, [T.I.]. To jest takie ... interesujące.
- Nie zgrywaj się. To się przyda, jak ... jak będziesz chciała upiec tort, a nie będziesz wiedziała którym nożem go pokroić.
- To takie ekscytujące ...
Żartowałyśmy sobie jeszcze chwilkę, ale Louise nas przyuważyła.
- Eja, tam z tyłu. Dziewczyny, uważacie ?
- Eee ... no jasne, nasza droga Louise ! - odpowiedziała Suzan.
- Pani Passion, ale Louise też może być. - uśmiechnęła się. - A teraz pomyślcie, jak zrobić taką czekoladową babeczkę ?
Postanowiłam już nic nie mówić, tylko poszukać składników. Suzan w tym czasie wyciągnęła blachę, rozejrzała się i tak po prostu sobie stanęła.
- Ej, leniuchu. Mam wszystko sama robić ?
- Och, nie przesadzaj. Masz tutaj ten kawałek metalu. Zaraz ci pomogę ...
Miałyśmy za zadanie zrobić krem czekoladowy. Phi, coś prostego. Ale nie z nami ...
Najpierw dostałam mąką. Oddałam jajkiem, ale Suzan się uchyliła. Zaczęłam się chichrać sama do siebie, a ona już prawie tarzała się po ziemi. Robiłybyśmy to nadal, gdybyśmy znowu nie zaczęłyśmy obrzucać się jajkami. Wyglądało to jak kiepska scena w serialu dla młodzieży, no i zupełnie zapomniałyśmy gdzie jesteśmy.
Tak bardzo, że gdy nagle zrobiło się cicho, zbyt cicho, postanowiłam przerwać. Z wciąż uniesioną ręką rozejrzałam się dookoła. Wszyscy patrzyli się na mnie, Suzan, panią Louise i jajko na jej głowie. Rozbite oczywiście. Oczy na pewno mi się powiększyły. Czułam to. Chciałam jej coś powiedzieć, ale wciąż gapiłam się na to jej jajko.
- Eee ... zrób coś, [T.I.]. - szepnęła Suzan.
No cóż, jak tak zwala na mnie ... Ech ... nie będę tak stać.
- N-nic pani n-nie jest ? ... Baardzo panią przepraszam. My nie chciałyśmy. Robiłyśmy wszystko zgodnie z przepisem, ale moja koleżanka ma pewną ... fobię. Nienawidzi jajek.
- I dlatego nimi rzucała ? - kursantka patrzyła na mnie chłodnym wzrokiem.
- Eee ... Mniej więcej, to tak. Właśnie dlatego ...
- No dobrze. - I znowu diametralnie zmieniło się jej zachowanie.- Nie przejmujmy się. Trochę ruchu nigdy nie zaszkodzi. A teraz przejdźmy z powrotem do zajęć. Pamiętacie, co mówiłam o smarowaniu formy ? ...
Patrzyłam na nią zdziwiona, chociaż powinnam być już przyzwyczajona. Nic nie zrobiła z tym rozbitym jajkiem na jej włosach ...
- Znowu nam się upiekło. Spoczko babka. - stwierdziła Suzan, nachylając się do mnie.
- Taa, bardzo spoko. A teraz uważaj, blachę smaruję !
- Haha, no taak.
I naprawdę Louise niczym się nie przejmowała. Kurs przewidywał 2 godziny. Ona sobie w tym czasie chodziła obok nas, z tym swoim jajkiem. Przez półgodziny nieźle sobie pogadałam z Suzan, blacha została wysmarowana, krem zrobiony. Następnym zadaniem było zrobienie ciasta. Poszłam znowu po składniki, tym razem do takiego składziku, rodem z Master Chef'a. Szukałam wanilii, gdy nagle usłyszałam obok siebie głos.
- Heej, jest tam może gdzieś cukier waniliowy ?
Myślałam, że najprawdopodobniej było to do mnie, więc odpowiedziałam.
- Nie wiem, ale możemy poszukać razem.
- No jasne, a ty, czego szukasz ?
- Em ... wanilii.
- Mam ją akurat, dam ci trochę, masz.
Tajemniczy głos okazał się być chłopakiem. Ale jakim chłopakiem ! Że też go nie zauważyłam wcześniej. Wyciągnął do mnie rękę, w której trzymał składnik którego szukałam. Odwróciłam się do niego i podziękowałam z uśmiechem. Odwzajemnił go.
Gdy wracaliśmy do naszych stanowisk, powiedział coś jeszcze:
- A tak poza tym, niezła sytuacja z tym jajkiem. Mam miejsce obok ciebie i wszystko widziałem.
- O nie ... Skompromitowałam się ?
- Nie. - mrugnął do mnie okiem. - Było do bardzo zabawne.
Rozłożyłam rzeczy na blacie i popatrzyłam na niego z rozbawieniem.
- Dzięki ...
W tym momencie przerwała nam Louis. Stwierdziła, że aby zdążyć, musimy zacząć już teraz.
Oboje na nią spojrzeliśmy.
- No cóż, to w takim razie powodzenia w pieczeniu. - znowu się uśmiechnął.
- Nawzajem. - tym razem to ja mrugnęłam do niego okiem.
Wróciłam do kuchenki, gdzie Suzan już wkładała formę. Gdy się z tym uporała, popatrzyła na mnie z takim ... zdumieniem i niedowierzaniem w oczach. Wstała, otrzepała fartuch i poważnie powiedziała.
- Nie wiem, czemu ty masz takie szczęście. Ogarnij się i oddaj mi je !
- Ale o czym ty mówisz ?
- Wiesz, kto to był?
- Kto ? - odpowiedziałam zdziwiona.
- Ten tu, obok nas. Nie mów, że go jeszcze nie zauważyłaś.
- No gadałam z nim przed chwilą....
Zajęłyśmy się ciastem, a ja dalej słuchałam tych aluzji mojej przyjaciółki.
- Kobieto, wiesz, kto to był !?
- Ech, zajmij się masą. A z resztą, no kto ?
- Niall.
- Haha, odbiło ci.
- Wcale nie, przyjrzyj mu się. - przestała wyrabiać ciasto i spojrzała na mnie.
- Daj spokój. Co ci się nagle odmieniło ?
- Popatrz na niego.
- To jest kurs gotowania. Nie będę patrzeć się na jakiegoś chłopaka.
- Popatrz, albo ja ci pomogę.
- Ech ... ostatni raz.
Rzeczywiście, spojrzałam. Nie wyglądał mi na Niall'a Horan'a. Kopnęłam Suzan i zaczęłam dalej wyrabiać to głupie ciasto. Ale ona nie dawała mi spokoju.
Z czasem zaczęłam coraz bardziej mu się przyglądać. Próbowałam łączyć jego cechy, z tymi Niall'a.
Nagle coś mnie olśniło ... Oczy ! Szybko się im przyjrzałam. I o mało co się nie wywróciłam.
Dokładnie takie same !! Zdanie jak z kiepskiego romansu. Ale nic tu innego wtedy nie pasowało.
I nie mogłam się pomylić. Co wieczór się w nie wpatrywałam. W oczy mojego Niallera .... Taak, jestem True Directioner.
Suzan chyba to zauważyła, bo spojrzała na mnie wzrokiem typu: "A nie mówiłam ! Hę ?".
Nie mogłam uwierzyć ... Ale to jeszcze nic nie znaczy.
Oprócz tych niebieskich oczu, wyróżniały się też jego brązowe włosy, biała bluzka z jakimś napisem, i czerwone conversy. Po głębszym zastanowieniu nawet jego twarz była bardzo podobna.
I mogłabym mu się tak dalej przypatrywać, ale w tym momencie on również na mnie spojrzał ...
Nie chciałam zmarnować tej chwili i uśmiechnęłam się do niego. Odwzajemnił mój uśmiech i jeszcze mrugnął okiem. W tejże akurat chwili podła pani Louise musiała przerwać ten najpiękniejszy moment mojego życia tak cennym uwagi zdaniem, jak:
- Jajka są jak drogocenne klejnoty. W tym przypadku, ciasta bez nich nie będzie.
Czyżby, pani Louise ? A gdyby to pani ktoś zniszczył życie równie bezsensownym zdaniem ?
Jeszcze się jej za to odegram. Nie żebym była wredna...Ech, no sami rozumiecie. A może nie....
Trudno. Liczy się to, że już nie patrzył na mnie, tylko wyrabiał ciasto.
Zrezygnowana sięgnęłam po moje, ale .... go nie było. Dosłownie.
- Suzan...Gdzie jest nasz drogocenny wypiek ?
- Jeju, no w piekarniku.- Popatrzyła się na mnie, jak na głupią. - Tak się zapatrzyłaś w tego lalusia, że musiałam coś zrobić za ciebie.
Odruchowo spojrzałam za szybkę. Mogę przysiąc, że coś mi nie pasowało. Jakby ciasto skurczyło się pod wpływem Niall'a. Tak jak ja sama....
- Suz, to na pewno CAŁE nasze ciasto ? A poza tym, spójrz na niego. I co ja ci mam poradzić, że nie jesteś Directioners.
- Eee....No...Tak, co ty masz poradzić, że nie słucham tego ....
- Ciii, przestań....
Nie chciałam żeby mnie skompromitowała przed nim.
- No co chcesz ode mnie znowu...
- Po prostu się przyznaj.
Stanęłam z założonymi rękoma i zatarasowałam jej drogę do spiżarni.
- Przepuść mnie, ty...
- No, dajesz. Nie boję się.
- ... Ech, no ok...Trochę sobie podjadłam.
- Słabo.
- No ok, mały kawałek.
- Czyżby?
- Ok, chyba z połowę ! Lepiej ci ? ....
- Oj, uwierz mi, lepiej.

***
Kurs skończył się po godzinie. Nie wymieniłam już spojrzenia z "Niall'em", ale uśmiechał się pod nosem.
Może to coś znaczyło.... Mniejsza z tym. Najbardziej się zdziwiłam, gdy zdejmował fartuch. Miał tam bluzkę z napisem Crazy Mofos !! Suzan uznała mnie za totalnie chorą, ale ja wiem, że się nie mylę...Znam go lepiej niż się innym zdaje. I nie mogłabym go z nikim pomylić.
Wieczorem gdy pisałam z nią, postanowiłam wszystko zebrać do kupy i połączyć fakty.
- Możesz już przestać ? Ty na prawdę popadasz w jakąś chorobę z tym...
- Dasz mi szansę ? Możliwe, że to jest błąd na całe życie...
- Znowu dramat...
- Nie przerywaj....Może to jest błąd, ale jeśli to prawda...Popatrz, znałabym kogoś takiego jak Niall Horan !! Poznałabym resztę, krążyła bym po świecie show-biznesu ... Zabierałby mnie na koncerty !!
- A nie pomyślałaś, skąd się tam wziął ? No właśnie, taka gwiazda, to po co miałby iść na taki biedny kurs gotowania ?
- Nie wiem, Suzan, nie wiem...Ale całym sercem czuję, że to on...
Nastała chwila ciszy. Ja pogrążyłam się w moich niezdecydowanych smutkach, a ona chyba nad czymś rozmyślała.
- No dobrze...Ale jak to będzie klapa, nie podpisuję się pod tym. Pomogę ci.
- Jej...Na prawdę ??
- Tak ...
- Kocham cię , wiesz ?
- Nie i nie chcę.
- Jejciu, będę z Niall'em Horan'em !!
- Boże....
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Miley Cyrus bez brwi?!
Gwiazda hitu Wrecking Ball - Miley Cyrus przefarbowała brwi. Na blond. Wygląda, jakby je zgoliła! Na najnowszych zdjęciach Miley Cyrus pojawia się z sexy Mirandą Kerr. Nowe przyjaciółki?
  • awatar 1D to jest całe moje życie<3: sam jesteś zjebany
  • awatar Gość: Ty kurwa zboku jeden!!!!!!!!! Wypierdalaj ze szkoły bo Cię zabiję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! kurwo ty Zajebana!!!!!!!!!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›